Nowy dowód


Zmiana dowodu po zmianie adresu jest wymagana w poddaństwie prawa i sprawiedliwości - wymiana plakietki osobistej.
Po 14 dniach odwlekania, podałem się mając świadomość nieuchronności kary.

Zgłoszenie zainicjalizowała Goga dając mi stos papierów. Okazały się potrzebne już w 1 drzwiach. Pani była tam w celu wydawania zaświadczenia B54 o zmianie miejsca zamieszkania. Co jest niezbędne do uzyskania zaświadczenia C32 uprawniającego do zmiany plakietki. By uzyskać zaświadczenie B54 zmuszony byłem pokazać stos dokumentów - jak sie okazało byłem współwłaścicielem lokalu w jakim mieszkam. To juz było coś - otrzymałem zaświadczenie.

Kolejka nr 2. ciągnęła się przez korytarz, poprzez jego 90 stopniowe załamanie. Wyposażony w kolejna porcje opału (dziękuje Gosia) stałem cierpliwie.
Obserwacja - przechodzący przez korytarz Wielki Urzędnik postanowił usprawnić prace klatki wydawania plakietek... poprzez dostawienie krzeseł dla oczekujących. Byłem pod wrażeniem, aż usiadłem.
Tuż przed drzwiami, stojące przede mną małżeństwo zajęło się z nudów czytaniem okolicznych napisów na drzwiach i murach (ogłoszenia). Okazało się iż wstęp mają jedynie osoby posiadające świadectwo przedpłaty na plakietkę - D29 wydawane w pokoju 14, 2 piętra niżej (tak by starszym osobom było łatwiej). Byłem o 2 osoby bliżej w kolejce - ja miałem B29!!! (dziękuję Gosia).

Wchodzę do klatki. Mało miejsca - biurka, lada i szklane szyby przysunięte tak by jak najbardziej ograniczyć ilość petentów (oczywiście mających wchodzić pojedynczo). 1 z 2 okienek jest wolne - pakuje tam zaświadczenie D29 (opłata), B54 (zmiana zamieszkania) i starą plakietkę. Nic... siedzący stwór, rodzaju "urzędnik", gatunek Gnom, nawet nie drgnie. Niepewnie spoglądam dookoła - sprawdzając otoczenie. Stojący w gotowości za stworem pomocnik przekłada zaświadczenia w pole widzenia Gnoma. Proces myślowy Gnoma, pobudzony nerwem wzrokowym, ruszył z kopyta. Widziane wielokrotnie dokumenty ustawiły właściwą drogę postępowania:
- zdjęcia, nie ma zdjęć!
- już, już podaje... - kur... wiedziałem że zapomniałem! Podaję zdjęcia
- podpisać!
Podpisuję zdjęcia i podaję Gnomowi. Chwila spokoju... a jednak...
Sprawdzaj! Imię... Nazwisko... Zamieszkały...!!! - krzyczy Gnom, a ja nie wiem co się dzieje.

Patrzę w kierunku szumu klawiszy - zapędzone w kąt stworzenie informatyczne (chyba jedyne w biurze) szybko wprowadza dane do komputera. Odkrzykuje iż jest, jestem - i można przyjąć dokumenty. Dziękuję, iż tylko biuro i pół korytarza słyszało moje dane.
Co do moich zdjęć - podpis został starannie pomalowany klejem i zdjęcie zostało naklejona na makulaturę. Po pewnym czasie zostałem zaopatrzony w zaświadczenie O49 uprawniające do odebrania nowej plakietki.



2 tygodnie później. Pełen pokory stoję u drzwi przeznaczenia.


Tym razem trafia mi się okno konkurencyjnego Gnoma. Niestety posiada on podobne zasady do poprzedniego, i dopiero po podaniu przez pomocnika zaświadczenia O49 zaczyna pracę.
- Nowy dowód Imię, Nazwisko!!! - sprawdzić
Po lewej stronie sali 2 stażowe stworzenia sprawdzają pliki plakietek i dokumentów. Jeden podrywa się biegiem i donosi dokumenty Gnomowi.
Yes, yes, yes! ciesze się jak premier.
- Oddać stary dowód. Musi zostać zniszczony! - ostry komunikat studzi radość.
Niepewnie podaję dowód, jaki Gnom przekazuje łapą za siebie. Pomocnik nożycami odcina kawałek plakietki, wręczając mi pozostałą część jako pamiątkę.
Gnom oddaje mi nowy dowód, podany przez pomocnika. Ucieszony wychodzę z nową plakietką.

Przede mną nowe, wspaniałe życie z nową plakietką! Najtrudniejsza część przeprowadzki zakończona!

Komentarz:
"Dżizus Krajs ja pierdolę kurwa mać!!!" - Adaś Miałczyński



+ 3 do wiedzy (poznanie nowych stworzeń)
+ 1 do inteligencji (optymalizacja pracy)
+ 2 do mobilności (jak ja szybko uciekałem...)


powrót
Komputer jest logicznym dalszym rozwinięciem człowieka: inteligencją bez moralności.