W pewnym banku


Pewnego pieknego jesiennego dnia wybrałem sie do pewnego Banku.
Po odczekaniu swojego przy kasie, i wybraniu co moje :) postanowiłem zapytać o coś ważnego. Postałem chwilke niezdecydowany i postanowiłem spytać pewna zagubioną panią w okienku informacyjnym.

- Dzień dobry
- Dzień dobry - odparła pani.
- Chciałem dowiedzieć się czegoś o obsłudze konta poprzez Internet - grzecznie pytam.
- A ma pan u nas konto ? - pyta pani (skadże, przed chwilą napadłem na kasę :)
- Tak, mam
- A jakie
- Studencke...
- Aha... proszę poczekać - i pani zagłębiła się w gruby podręcznik.

Po chwili....
- A był pan na naszej ścieżce internetowej? - pyta grzecznie pani.
- Eeeeee... nie, nie byłem jeszscze - chwilke zajeło mi zdekodowanie takiego określenia... chyba o stronę jej chodzi... czy o adres?
- Wiec tak... musi pan założyć EuroKonto - stwierdza pani.
- OK, a ile o kosztuje?
- 20 zł miesiecznie, i przelewy (juz nie pamietam ile) itp. itd.
- eeee... a wie Pani, że w innych bankach jest to za darmo?
- Tak, ale... - chwilka niezręcznej ciszy.
- A ile kosztuje zlecenie stałe o przeniesieniu wszystkich wpływów na inne konto?
- 0 zł w obrębie naszego banku... - odpowieada zadowolona pani.
- A do innego banku? - pytam, bo po co mi tu jeszcze jedno konto.

Dłuuuuga chwilka ciszy...
- Także 0 zł - stwierdza pani.
- Aha - odparłem zadowolony, myśląc, że nie ma to jak dobry forrward.
- Niech Pan poczeka... zaraz pójdziemy do takiej Pani, ona była na kursie...

Jako że się dobrze bawiłem stwierdziłem, że nie warto przerywać. Wiec podreptałem za bardzo uprzejmą panią do pani która była na kursie i która wie co i jak z tymi kontami :)
- To ta pani - powiedziała pani z informacji, i za radością zostawiła mnie przy innym okienku.
- Słucham? - pyta pani "która wie"
- No... chciałem konto Internetowe - ponawiam.
- A ma pan konto
- Mam...
- Aha, to opłata wyniesie 3 zł miesięcznie.
- O... - zdziwiłem sie.
- A jak wyglada autoryzacja? - pytam pania. W końcu była na kursie, nie?
- E... - pani patrzy na mnie podejrzliwie.
- Token czy karta kodów - pytam
- Token - odpowiada uradowana. Na tej lekcji była.
- To można... założyć to konto? - pytam.
- A, to trzeba ściągnąć ze strony internetowej dokumenty. Wie pan, trzeba wejśc na strone i zgrac na dysk dokumenty, wydrukowac i wypełnic. - informuje Pani.
- A tu nie można tego wypełnic? - pytam. Jak już tu jestem to może...
- Nie, nie mamy jak... - jakoś dziwnie tłumaczy pani. A ja zaczynam rozumiec reklame LucasBanku - "Tylko jeden podpis"
- Dziekuje - odparłem i wyszedłem


I dalej nie mam konta w sieci. Ale mój podziw dla polskiej bankowości jest ****.

+ 2 do cierpliwości
+ 1 do wiedzy
- 1 do kondycji


powrót
Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto! Mickiewicz Adam