Ja i Intel


Jak każdemu studiującemu informatykę, tak i mi nadażyła sie "okazją" złożenia komputera dla znajomych. Dostałem pieniążki z zadaniem złożenia super komputerka. Fajnie :)

Zaopatrzyłem się w najnowsze testy CHIP'a, i inne z sieci. Poczytałem i wybrałem. Ale okazało się, że łatwiej jest wybrać niż kupić.
W pierwszym sklepie bardzo uprzejmy pan stwierdził, że nie ma poszukiwanej płyty na Intelu, ale ma na VIA. I zabiera się za jej pakowanie, dajac mi jednoczesnie do zrozumienia, że jestem idiotą bo nie kupuje Durni... Durona. Bo przecież on to juz rok czasu składa komputery i na Duronie składa. I one w ogóle sie nie grzeja i w ogóle... trzeba tylko załozyc wiatraczek (pokazuje mi kaloryfer wielkości cegły). Na pytanie czy wie gdzie moge dostać taką płyte stwierdza że nie. Bo on tylko na Durni.... składa. Coż...

Kolejny sklep był extra. Wchodze sobie spokojnie i pytam sobie o ECS na Intelu (w miare tania plyta, ale chodzi OK).
- Intela nie sprzedajemy - pada odpowiedź.
Trochę zdziwiony ponawiam prośbe... z tym samym skutkiem.
- A czy jest może Celeron 950MHz - pytam troche zmieszany. No, płyt może nie mają, ale Celeronka pewnie...
- Intela nie sprzedajemy!!! - dobitnie daje mi do zrozumienia, że nie mam czego tu szukać.
- Cóż, można i tak - mówię cichutko i wychodze. Niech to, poczułem się jakbym w extra restauracji poprosił o hamburgera.
Co za świat... ktoś mówi jeszcze o dominacji Intela?

powrót
Biurokrata to człowiek, który do Brigitte Bardot zwraca się per "pani Sachs". Jean Gabin.