Historia pewnej przesyłki
Handel internetowy jest świetny. Nie trzeba z nikim rozmawiać, odpowiadać na pytania, można kupić w nocy, dzięki czemu uniknąć telefonu handlowca. Przepiękne, całkowity brak kontaktu z ludźmi. Do czasu...
Zamówienie złożone we wtorek. Wysłane w środe - całkiem dobrze jak na sklep. Można lepiej, ale ok. Wysłane... czekamy wiec.
Czekamy czwartek, piatek... weekend nie czekamy, mamy to gdzies. Pewnie Poczta "MożeKiedyśDojdzie" Polska to doręcza.
Poniedziałek telefon - wysłane, list przewozowy itp. Wiec poszło, a właściwie ślimaczy się czymś co konkuruje z Ruchem. Konkurencja taka średnia... bo ruchu w Kolporterze nie widać.
Telefon 1 - komunikat, że w trosce o mnie rozmowa będzie nagrywana (inaczej mowiąc - nie bluzgaj bo Cię pozwiemy za obraze kre*ynów). OK
Otrzymuje numer inny, bezpośredni do BOK. Dzwonie.
BOK - nie mamy wolnych konsultantów. I tak przez 2 godziny. Ku***** ile osób czeka na swoje przesyłki. W celach powiadomienia o niedrożności dróg komunikacyjnych dzwonię pod telefon 1. Automat - pracujemy do 16, pozniej idz na inne drzewo, lub dzwoń do BOK. I tak nie odbieramy.
Kolejny dzień antyRuchu. Telefon do BOK - oni dalej zajeci, co się dziwic, jak nic im nie działa. Trudno. Telefon do biura regionalnego (jedyny przypadek, że ktoś odebrał). Odbiera Pani. Tłumacze z lekką irytacją, iż ich BOK jest tak zajęty, że nie ma czasu odbierać telefonu.
- Przełącze Pana - mam w odpowiedzi
- Wczoraj tez próbowali - tłumaczę.
- Może dziś jednak jest inaczej - mowi pani. Zobaczymy.
Okazuje się jak zwykle, że mam wiecej rozumu niż urzędnik i w BOK nikt nie odbiera. Wracam do PaniWieLepiej.
- Wie Pan, to ja tam przejde i się zapytam.
- Dobrze, czekam. - Nie ma to jak ***** mechanizacja rolnictwa.
- "A czego wy nie odbieracie" - słysze w tle... "Podaj mu numer na komórke".
Nim mi przedyktowano - juz zapisałem. Grunt to dyskrecja. Podno mi telefon GSM. Dzwonie, oczywiscie nikt nie dobiera. Bo po co.
Za kilka minut telefon. "Ktos tu dzownił?". Pytam spokojnie, tak samo jak koniec tego wpisu, gdzie jest paczka o takim i takim numerze.
A, tak jest taka paczka. O tu kłopoty były (chyba u was). Bo tu auto się uszkodziło i nie było kuriera. Nie dojechał tez wczoraj (ale wpisane jest, że awizo, ze nikogo nie bylo itp). Pytam dlaczego - a bo nie ma innej opcji w systemie wiec wpisali ze "nikt nie dobiera". Wspaniała firma, klient winien. Oczywiscie otrzymałem kolejny telefon - do kuriera. Kurier został złapany, paczka odebrana, a ja... ja jestem spokojny...
...przecież jestem spokojnym kurwa, zajebiscie wyluzowanym, pierdolonym kwiatkiem na tafli jeziora...
Edycja: 2009-10-03 09:49:14
Proszę czekać...