PRL Lot
Rok 2007. Marzec, 1 lot, 1 start.
Pobudka o godzinie 4 rano. Przejazd do stolicy kraju polskiego jest w miare bezproblemowy. Nawet łazienki maja... WC w sensie :P
Odprawa około godziny 9, odlatywac mamy około 10. Około jest bardzo dobrym słowem. Odprawia jest na pietrze, wiec trzeba wtaskać tam walizki. Odprawa jest fajna, stoi się obładowany walizkami w tłumie ludzi. Piekne sa małe telewizorki informujące do jakiego miasta jest odprawa. Świetne jest to że w połowie kolejki zmieniają nazwę miasta i... co robic? A co uważasz.
Odprawa - zdanie bagażu i jest OK. Można iść do odprawy paszportowej. Tam też się udajemy. Tu szybko i bez problemów. Możemy iśc dalej.
Jesteśmy, kilka chwil i można leciec... a nie nie. Komunikat informuje, iż dalsze informacje poda za 2h. Fajnie, za 2h dowiemy sie co ma byc. Czekamy.
Za 2h informacja - możemy zjeść darmowy posiłek. Chyba nie na to czekalismy.
Za 30 minut kolejna informacja - mamy przejść do bramki nr.2. Oznacza to, że trzeba ładny kawałek przejsc. OK.
Miła pani informuje nas, że... że nasze bagaże mozemy odebrać na dole. Bardzo nami miło. Idziemy.
Odbieramy bagaż. Biegniemy z nim do odprawy - znowu na pięterko. Znowu kolejka. Znowu tłum ludzi. Tłum jest zniecierpliwiony, wiec postanawia sie troche znieczulić zapasami. A zapasy mają duze.
Odprawiamy bagaż. Odprawa paszportowa.
- Czy ja pani gdzieś nie widziałem dzis - zagaduje celnik Goga.
- Tak, bo ja dzis **** latam do okoła lotniska. - odpowiada Goga. - Taka zabawa.
Kontrola bagażu podrecznego. Prześwietlanie laptopów, płynów itp. Dobrze że pozwalają wypić płyn jaki się ma. Ciekawe czy wódkę też.
Jeszcze tylko 1,5 godziny czekania. Jako że cześć osob już się zna, to mnie tez poznali. Jakaś pani stwierdza patrzac na mnie:
- A ty to masz pecha jak ten pan - mowi do meża. Fajnie, sławny sie robie. Pewnie czytała moją stronę.
Możemy przejść... do autobusu. Autobusem do samolotu. W samolocie niespodzianka:
- Kur.... to oni nas tyle razy sprawdzali, prześwietlali, a wsadzili nas z Arabami!!! - stwierdza jakis gość. Fakt... załoga jest arabska ;), linie lotnicze włoskie, a pakunek to pijani Polacy. Skutkiem czego jest 3 godzinna kolejka do kibla. Czyli 3/4 lotu ociera sie o mnie spocony, zalany palant... przepraszam, rodak.
Po 9 godzinach czekania udajemy sie na wakacje, czego i Tobie życzę.
+ 5 do cierpliwości
+ 1 do wiedzy
+ 2 do orientacji (zwiedzanie labiryntu Okecia)
Edycja: 2009-08-16 14:32:09
Proszę czekać...