Bo tam już ktoś był

Puck roku pańskiego 2009. Smażalnia ryb.

A mówią, że kosmitów nie ma... to po co faceci w czerni!

Siedzimy w oczekiwaniu na coś co zamówiliśmy i nie wiemy co to bedzie :). Opatrznośc pozwoliła mi siedziec tyłem do całego wydarzenia, ale i tak było to interesujące.

Oba stworzenia jakie się pojawiły, były chyba spokrewnione. Można to było wywnioskować po mowie i ograniczonym zachowaniu. Wiek ogranizmów oszacowalismy na 70 i 50 lat. Płeć niby 70 - żeńska, 50 - męska (ale też dupa). Rozmowa przypominała Dzień Świra, part2:

- Zdejm marynarke, nie wypada. - mowi zenski stwór

- Dobrze, zdjeme.

- Ale nie wieszaj tak daleko, zapomnisz.

- Nie zapomne

- Zapomnisz, zapomnisz jak zawsze. Siku chce...

- To idz do restauracji - odpowiada syn.

- A za darmo bedzie? - pyta mama

- Jak coś zamowimy to pewnie za darmo. - uspokaja syn

- To chodz popilnuj....

Jakis czas póżniej, przestaraszony głos.

- Tam ktoś był, wiesz... - szepta kobieta

- Kto? - pyta syn

- Ktoś... ale chyba to lustro było. Ale się przestraszyłam. - odpowiada kobieta.

Widząc ja wczesniej, jestem pewien, że sie przestraszyła. Oba stworzenia szybko oddaliły się z miejsca spotkania z samymi sobą. Dziekujemy, mogłem jeść.

+3 do wiedzy
+1 do samopoczucia
-1 za wrażenia artystyczne ;)

Edycja: 2009-08-16 14:07:26


Proszę czekać... Proszę czekać...