Kłopoty ze zrozumieniem nauczycielki
Egipt roku pańskiego 2007. Nil, statek i kolejny cube test.
Po tej stronie pewnie nie widać tego, że nie bardzo lubie ludzi. Ale coż, przyznam się, że daleko mi do ludożerstwa, a tylko oni nie gardzą człowiekiem.
Miałem zaszczyt i szczęście spędzac urlop na zasadzie 3 osoby jakie znam i lubie (w tym siebie, też bardzo) + reszta. Reszta rodaków, których lubię.. omijać.
Radacy byli jak wszedzie, nastawienie na zwiedzanie ekstremalne, wakacje życia, chęć poznania, niechęć płacenia. W celu zaspokojenia ich chęci organizator wycieczki zapłacił za nich napiwki. Tak by nie czuli się narodem dręczonym. Było to jednym z pierwszych zauważonych problemów przez kosmoczycielki.
A właśnie, co to za stworzenia? Kosmoczycielka łaczy kilka paskudnych stworzen w 1 masie mięsa i sadła. Skład to: kosmiczne umalowanie czesci odpowiedzialnej za patrzenie i pożeranie. Ubranie odstraszające węże i inne stworzenia - czyli białe kozaczki, opiete do granic jeansy, kapelusze i kurteczki lakierowane. Aha, umysły były czysto poznawczo-nauczycielskie. Nastawione na gadanie, opcji słuchania ze zrozumieniem Stwórca poskąpił tym stworzeniom. Nie poskapił stworzen nam, było ich dwie. Wiek stworzeń był wiekiem najwyższym...
Stworzenia te przejawiały wszelkie objawy bezmózgowia powszechnego. Nagminnie udawały, że są przewodniczkami wycieczki, zajmując jej miejsce.
Dziwnie podchodziły do opcji "obcych" czyli nas... ze wzgledu na to że "nie skladaliśmy się na łapówki".
- Czy jadą państwo na wycieczke? - zapytała nas przewodniczka w obecności kosmoczycielek.
- Nie, darujemy sobie. - wolimy pochodzić po mieście.
- Ale Państwo mają to wliczone w cene - zachecała przewodniczka.
- Nie, dziekujemy bardzo. Możemy oddać komuś jak by chciał jechać za nas - odpowiadamy.
- A nie, nie. Nie ma możliwości przekazania tego - odpowiada przewodniczka zerkając na kosmoczycielki.
Po chwili, siedzac w obecnosci tych potworów słyszymy:
- Tyle pieniędzy ta wycieczka kosztuje. I jeszcze płacic trzeba by coś zwiedzić - zaczyna jedna.
- Właśnie, $90 dolarów za zwiedzanie... tyle pieniędzy - dodaje druga zrekając na nas.
Eh, wy potworaksy myślę. Zapomniałyście, że to zwykle zwiedzanie to 5h jazdy klimatyzowanym autokarem w 1 stronę. Wyżywienie, przewodnik, opłata za robienie zdjęc itp. Ale oczywiście powinno być za darmo, i jeszcze zby sie dało ukraść coś.
+2 do wiedzy (nowe stworzenia)
+1 do mobilności (zwiedzanie miasta)
+2 do samopoczucia (mimo wszystko)
Edycja: 2009-08-19 22:29:23
Proszę czekać...