Jedzenie i piwo za darmo
Jedzenie w kraju naszego zachodniego sąsiada paskudne jest i basta. Paskudne są też życia towarzyszki z tego regionu pobierane, nie ma sie wiec co dziwić, że na wojny lekko im się chodziło. To jak by urlop mieć i oczy móc nacieszyć obcym pięknem. Lub zamówić prezencik z kraju wschodniego...
Wracając do opcji "darmo macie", zwiedzamy browar piwny. Sytuacje i problemy rodzą sie już przy pierwszej degustacji, gdy okazuje się za daja nam kufle mniejsze niż szklanka. Co budzi wielkie niezadowolenie i tworzy ogromna, zapętloną kolejkę spragnionych rodaków.
Jedzonko... tu też nie było lekko, bo smażona mortadela z duża ilością tłuszczu towarzyszyła pajdzie chleba (dość dobrej) i sałatce z zimnych ziemniaków polanych oliwą. Nie wiem jak inni zapatrują sie na takie połączenie, ja ledwo daje rade.
Zdecydowanie bardziej podoba sie propozycja "za darmo" pić możecie 7 gatunków piwa jakie browar produkuje. I jakżesz głupio by było nie wypić tego wszystkiego, przeciez to tak nie ładnie odmawiac. Szczerze nie wiem jak można wygospodarować 7l miejsca w organiźmie na płyn, ale widocznie zdolnych rodaków mamy.
+2 do wiedzy
Edycja: 2009-08-16 10:39:50
Proszę czekać...