Zmienność po
17 luty 2012
"Premier: podpiszemy ACTA, nie ugniemy się pod szantażem"
Kilka dni i kilka punktów procentowych później:
"Podjąłem definitywną decyzję o zawieszeniu procesu ratyfikacji umowy ACTA"
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/
Kolejnych kilka dni i wiele punktów procentowych później:
"Nie miałem racji ws. ACTA... Premier zaznaczył także, że zaproponował przywódcom partii należących do frakcji EPL w PE odrzucenie ACTA w kształcie wynegocjowanym przez Komisję Europejską".
To ja nie wiedziałem, że "my" to przeciw byliśmy. O ja pie****... o tym, też nas nie poinformowano? Tylko podobno podpisu wycofać się już nie da.
Kobieta zmienną jest, w związku z tym wychodzi, że to pin.. ?
"U nas tylko jedna spośród obecnych w Sejmie partii, Sojusz Lewicy Demokratycznej, od początku była przeciwna umowie ACTA." I mają rację. Bo jak ktoś ma robić Polaków w wała, to nie jakaś UE, tylko nasi "rodacy". Jak robić wały to my, nie nam!
PS.
Jak wspaniale, na korę mózgową ministrów, działa kilka godzin bez... stron rządowych. Normalnie chwilę byli "bez internetu" i nagle zrobili się gadatliwi, rozmowni i nawet skłonni do dymisji.
Proszę czekać...