Stłuczka

19 marzec 2010

W życiu bywa tak, że czasami w kogoś się wjedzie. Sytuacja prosta - parking, cofanie i buuum.

 

Bum było tak mało skuteczne iż okoliczni widzowie stwierdzili, że można olać i odjechać. Niestety właścicel super Renault (jakaś furgonetka) uważał iż jego budżet byznesmena nie zniesie takiej usterki! Usterka była na tylnym nadkolu, 1cm pękniętego plastiku. Zaiste szkoda ogromna.

Kilka telefonów, firmy ubezpieczeniowe. Listy, opis szkody. No i siedzimy nad listem... 3 kartki maczkiem. 2 stronnie zadrukowane. Opis szkody, a czy drzewa były, a czy krawężnik, a czy śnieg, a czy...

W uwagach napisć jedynie... cofałam i przywaliłam. Przepraszam. Ale napisane zostało:

W trakcie cofania, samochód marki Honda nacisnął wstecznym zdarzakiem tylne lewe nadkole samochodu marki Renault, powodując 10mm pęknięcie na tymże wspaniałym aucie.

 

Co za kraj, co za ludzie.


Proszę czekać... Proszę czekać...