Galerianki
06 grudzień 2009
To jest polski film. To powinno zakończyć recenzję. Kolejno:
- debilny plakat (gotowe na wszystko? biale tlo? długie, gangsterskie cienie)
- beznadzieny dźwiek - oczywiście jakis SoundSpecialnejTroskiMen nie wie co to jest normalizacja dźwięku. Jak wyje jakiś "jap" to głośno. Jak rozmawiają cicho... fakt, dialogi tez do du****
- scenariusz... hmmm czegos takiego nie ma w polskich produkcjach
- elementy zaskoczenia... brak w lini glownej filmu. W wątkach pobocznych nigdy nie zgadniesz co głupiego bedzie
- logika - matka sie puszcza, córka tez, mało kasy - dorabiasz du***, ojciec nie zakupił telefonu, sponsor kupi. Jakie to proste.
Ja nie wiem, czy jak ktoś robi film to go pozniej ogląda? Jak to mogło do kina trafic?
Nie ważne, że ma 15 lat, byle by młodo wyglądała ;)
Proszę czekać...