Grypa

08 listopad 2009

Tak sobie myślałem, że zdanie całkiem odmienne mam niz reszta. Ale nie - dziś nawet duze strony napisały co internauci sądzą o szczepionkach.

Właczmy telewizję i:

  • boli cię cos? - wez tabletkę
  • tatuś kaszle? - dajcie mu syropku
  • masz problem z bykiem? - wez tabletkę i wez sie za krowe
  • masz problem intymny (jak Zenujaca Kaleka)? - posmaruj się kremem
  • chodzisz z psem w deszczu? - wez tabletke
  • nie widzisz wyraznie? - wez tabletke
  • jestes skonczonym debilem? - ups... nie ma leku, przykro nam

Bydło (przepraszam jednostki świadome) karmione takimi informacjimi codziennie, domaga się kolejnych leków, zastrzyków, syropów i szczepionek. Podobno kupujemy najwiecej leków (przebija nas USA, ale to norma, uni maja wieksze defekty umysłowe).

I własnie o szczepionki chodzi - szczepionki:

  • których składu nie znamy
  • rzad powinien przeniesc na siebie odpowiedzialnosc z skutki
  • rzad powinien zaplacic mase kasy
  • zaszczepione bedzie 10% spoleczenstwa (założe się, że bedzie to głupsze 10%)
  • chgw czy to cos da

Wspaniałe jest to, że zrzutę robimy wszyscy dla 10%. Ale ja nie chce!!! Nie chce widziec lekarza, szczepionki i całkowicie nie obchodzi mnie 10% rodaków którzy chcą. Jak chcą niech sobie kupią szczepionke i już, co mnie to obchodzi?

Dlaczego ludzie w PL uważaja, że im sie należy? Bo co? Bo rząd ma dać? Bo maja kupić, przyjść do domku, delikatnie pomasować pupcię i zaaplikować cudowny lek na wszystko? I oczywiście jak nie dadzą, to się robi prezydencki FOCH.


Proszę czekać... Proszę czekać...