Dylematu 5
02 maj 2007
Będąc fanem serialu Alternatywy 4, z pewna obawą oczekiwałem na kontynuacje serialu - pod tytułem Dylematu 5. Przepraszam za słowo "kontynuacja"...
Okazuje się iż moja obawy były całkowicie zbyt małe, serial trzyma poziom ale jakiś taki jakiego nie znam. Pisząc poważnie - ten produkt (nie napiszę kogo, bo nawet nie chcę tego kogoś znać) nie jest żadnym wytworem myśli ludzkiej. Te osoby nie myślą, jedyne o czym myślały, to to jak się podczepić pod czyjś sukces, czyjąś prace. Nie wiem jak można było napisać taki scenariusz, takie dialogi... po prostu film definiuje nowe znaczenie dla określeń: dno wklęsłe, porażka itp.
Pozostałe elementy filmu stanowią idealnie dopasowane poziomem elementy do scenariusza - nędza wizualna, beznadzieja aktorska, o dźwięku nie wspomnę, bo w IV RP jeszcze nie zrobili dobrze udźwiękowionego filmu. Tu trzeba przyznać, tworzy to równy poziom, z wyjątkiem małego wklęśnięcia w dnie.
Być może moja surowa ocena wynika z faktu iż nie oglądam seriali wydłubanych w IV RP. Może one wszystkie są tak durne i paskudne? Nie wiem, chyba nie interesuje mnie to...
Jedyne co drażni to fakt porównania do Alternatywy 4... ku*** lat świetlnych wam brakuje.
Proszę czekać...